Zaznacz stronę

Co bierzemy na zlecenia? Czym nagrywamy? I ile to kosztuje?

Zacząłem pracę używając lustrzanki Canona 80d. Teraz jest to aparat “drugi” lub dodatkowy.
Aktualnie pracujemy na bezlusterkowcach Sony A6300,używając S-Logów i oczywiście jakości 4K. Przy slow motion korzystamy z opcji 100kl/s.

Co jeszcze? Szkła:

Canon 18-135mm,
Canon 50mm,
Canon 24-105mm,
Samyang 10mm i 14mm,
Sony 18-105mm,
oraz Samyang 85mm.

Kamery GoPro, zewnętrzne rejestratory dźwięku, mikrofony, stabilizator Zhiyun Crane 2, dron, glidecamy i oczywiście statywy, monopody i slidery. Posiadamy projektory i ekrany do wyświetlania choćby podziękowań dla rodziców czy obrazu live z kamer. To wszystko towarzyszy nam na każdym zleceniu. Czy to dużo, czy mało? Dla nas mało i cały czas planujemy kolejne zakupy, myśląc o naszych klientach i ich wymaganiach.

Ile to wszystko kosztuje? Odpowiem jednym słowem – DUŻO! Czasami osoby patrzące z boku nie zdają sobie sprawy jakie inwestycję nas kamerzystów czekają aby potem móc stworzyć film, który będzie się podobał. Owszem są osoby, które kupią “jakąś kamerę” pracują w tygodniu na etacie, a w weekend idą na wesele za 900 zł i nagrają materiał. Tylko trzeba sobie zadać pytanie czy taka usługa będzie satysfakcjonująca i gotowa produkcja będzie z chęcią oglądana za 5 lat. Nie bez powodu krążą historie o “Januszach biznesu”, którzy właśnie tak robią. Czy osoba idąca na zlecenie za takie pieniądze ma przemyślane ujęcia, czy po prostu idzie dorobić do budżetu domowego? Uważam, że czasami warto usiąść obejrzeć wcześniejsze produkcję danej firmy czy osoby, zastanowić się nad tym co chcemy otrzymać i wtedy podjąć decyzję. Zauważcie, że usługi wideofilmowania czy fotografa to pamiątka na całe lata. Kto będzie pamiętać jak smakowało mięso na obiedzie weselnym, czy tort? Jak była udekorowana sala czy kościół? Jak wyglądał samochód, którym jechaliście? A prawda jest niestety taka, że usługi foto-wideo są wybierane przez młodych na samym końcu. Za sale, dekoratora, tort, suknie, garnitur, samochód, orkiestrę są płacone grube “miliony”, a za usługę foto-video chcemy zapłacić jak najmniej. Dziwne nie? Zostawię ten temat dla Was do własnych przemyśleń…