Zaznacz stronę

Półtorej tygodnia temu (26 maja) mieliśmy przyjemność towarzyszyć z naszymi kamerami Agnieszce i Michałowi. Jest to para, która podpisała z nami umowę można powiedzieć w ciemno. Nie spotkaliśmy się wcześniej, nie mieliśmy okazji rozmawiać ale nam zaufali i drogą pocztową podpisaliśmy umowę.

Jadąc z samego rana w sobotę na zlecenie mieliśmy różne myśli i obawy. Nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy i tylko mogliśmy domyślać się oczekiwań oraz całego wesela.
Po przybyciu do Pana Młodego rozwiały się wszelkie wątpliwości. Przywitał nas uśmiechnięty, trochę zestresowany Michał.

W super atmosferze zrobiliśmy przygotowania, dograliśmy wypowiedź Michała dla Agnieszki i wyruszyliśmy do Panny Młodej.
Przejechawszy 80km dotarliśmy do małej urokliwej miejscowości w Małopolsce skąd pochodzi Agnieszka. Jak to z kobietami bywa, nie obyło się bez poślizgu czasowego ale powiedzmy, że fryzjerka/kosmetyczka się ociągała 🙂

U Panny Młodej było widać delikatny stres przed całą uroczystością lecz udało się rozładować choć trochę to napięcie podczas nagrywania. Ujęcia wyszły fantastyczne, Agnieszka dodała kilka słów od siebie dla przyszłego męża i przyszedł czas na przyjazd Młodego.
Michał po krótkiej negocjacji wykupił swoją ukochaną i w tym momencie zostaliśmy zarażeni miłością. W chwili gdy Agnieszka wyszła do Michała zobaczyliśmy na własne oczy jak wygląda miłość. Ich spojrzenia, zachowanie względem siebie jak i oczarowanie mówiło wszystko. Od tego momentu wiedzieliśmy już jaki skrót z tego dnia powstanie. Układając sobie w głowie sposób montażu i ujęcia to Agnieszka i Michał dokładali nam kolejne wspaniałe momenty.

Do kościoła Młodzi wraz z gośćmi podążyli pieszo, a wraz z nimi nasza kamera. W kościele piękny ślub z ogromną ilością wzruszeń.
Jadąc na salę mieliśmy chwilę aby porozmawiać i nie ukrywam, że większość z 35km do przejechania minęło z tematem Agnieszki i Michała. Dawno nie widzieliśmy tak widocznej miłości jaką Młoda Para obdarowała siebie nawzajem.

Jak wyglądało wesele?
Gdybym miał opisać to jednym słowem – przezabawnie.

Goście weselni jak i Młodzi bawili się fantastycznie za sprawą DJ-i, którzy swoją pracę wykonali celująco.
Zabawa zabawą, ale Agnieszka i Michał nawet na weselu dostarczyli nam wzruszeń. Piękny pierwszy taniec jak i podziękowania dla rodziców w ich wykonaniu zapamiętamy na długo. Nagrywając reakcję rodziców na ich słowa nawet nam zakręciła się łezka ze wzruszenia.

Co tu więcej pisać… sami zobaczcie w skrócie jak to wyglądało, a Agnieszce i Michałowi jeszcze raz życzymy wszystkiego najlepszego, samych tak cudownych dni jakim był 26 maja oraz dziękujemy za zaufanie.